Jestem bardzo ostrożna jeśli chodzi o współprace związane z blogiem. Riennahera.com to moja ukochana dzidzia, chcę żeby była piękna, zadbana i dokładnie taka jak sobie ją wyobrażam. Jej kondycja jest dla mnie ważniejsza niż kilka złotych z banerku czy darmowe ciuszki, dlatego też większość propozycji reklamowych odrzucam. Nie dlatego, że nie chcę zarabiać na blogowaniu,...
Dzisiaj na blogu premiera parki, dzięki której dostałam pracę. Jak to możliwe? Nowej pracy szukałam od dawien dawna. Na początku zakładałam, że następna będzie już tą wymarzoną i jak tylko ją dostanę będę szczęśliwa do końca życia. Naiwne założenie. Następnie zakładałam, że jakakolwiek inna praca sprawi, że będzie mi w życiu lepiej. Mało ambitnie. W...
//Tkanina z Bayeux// Gender rozszalało się po mediach. Jest groźniejsze od Nergala, Mansona i Harry’ego Pottera razem wziętych. Moim nowym ulubionym hasłem jest wypowiedź Andrzeja Jaworskiego, szefa sejmowego zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji. Wypowiedź sama w sobie jest histeryczna, nieświadomie jednak pan Jaworski potwierdza słuszność stwierdzenia, że zachowania uznane za właściwe dla danej płci są uwarunkowane...
1. Nie trzeba nigdzie wychodzić – Mam kolegę, który najbardziej lubi siedzieć w domu i oglądać telewizję lub DVD. Nie bezmyślnie, ogląda interesujące go programy publicystyczne, nagrywa na wideo różnego rodzaju debaty polityczne i wybory i tak dalej. Nie znosi, kiedy ktoś mówi mu 'nie bądź no lifem, wyjdź na dwór, bo ładna pogoda’, ponieważ...
zdjęcie Mark Crossfield W tym roku upłynęło siedem lat odkąd mieszkam w Wielkiej Brytanii. Aż do tego roku nie myślałam poważnie o powrocie. W tym roku dosięgły mnie problemy pierwszego świata – praca niewystarczająco dobra, miasteczko niewystarczająco rozrywkowe, możliwości rozwoju niewystarczająco wiele i w końcu zaczęłam się nad tym zastanawiać. W przypadku takich rozważań wyobraźnia...
Za każdym razem, kiedy słyszę o destrukcyjnym wpływie 'ideologii gender’ na dusze niewinnych Dzieci Bożych, nóż otwiera mi się w kieszeni. To znaczy metaforycznie, bo w kieszeni zazwyczaj mam zużytą chusteczkę do nosa i stary bilet na pociąg. Przeciwnicy zbrodniczej ideologii lubią słowa tradycja i rodzina. Co to jest tradycyjny model rodziny? Kiedy zaczyna się...
Nos od dawien dawna jest dla mnie źródłem kompleksów. Człowiek jest dla siebie samego największym wrogiem i dopóki nie poznałam internetu kompleks ten był wyłącznie mojego autorstwa. Nie śmiały się ze mnie dzieci w szkole ani na podwórku, żaden serdeczny krewny nigdy nie wspomniał nic na jego temat. Być może był to słoń w...
Minimalistyczna i uporządkowana szafa jest moim marzeniem od dawna. Łatwiej jest mi jednak nie kupować nowych ubrań niż pozbywać się starych. Nie raz i nie dwa przeżywałam dramat, bo koszula, którą mama nosiła w liceum albo sweter, który wisiał w szafie latami w kolejnym sezonie byłby spełnieniem marzeń. Niestety już dawno należał do kogoś innego...
W maju pisałam o tym jak przytłaczają mnie złe wiadomości z kraju i ze świata. Mamy październik i znowu znajduję się emocjonalnie w tym samym miejscu. Jestem jednak zupełnie przekonana, że nie chodzi o moje muchy w nosie czy nawet hormony, bo nastrój mam dobry i wszystko w tym momencie układa się po mojej myśli....
Jestem Europejką z krwi i kości. Nigdy nie mogłabym się wyprowadzić do USA. Seks w Wielkim Mieście był fajny, ale Londyn czy Paryż nie są wcale mniejsze, a seks równie dostępny. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, w Starym Świecie jest też szansa na Seks w Mieście Niezbyt Dużym za to z Wyczesaną Katedrą z Trzynastego...
Lubię blogować. Lubię dostawać komentarze, im więcej tym lepiej, lubię na nie odpowiadać, lubię kiedy rosną mi statystyki (płaczę cichutko kiedy spadają) i kiedy nowo poznana osoba mówi, że zna i czyta mojego bloga. Ale patrzę tak sobie na komentarze, analizuję te nowo poznane osoby i środowisko, w których je spotykam. I nie ma co...
Strach to sprawa indywidualna. Wszyscy mniej lub bardziej boimy się śmierci, morderców, utraty bliskich, chaosu i tak dalej, ale to co nas przeraża do głębi i sprawia, że nie możemy spać po nocach jest różne dla każdego. Dla jednej osoby będzie to zombie, dla innej szef przed wypiciem porannej kawy. Niektórzy śmieją się oglądając clownów,...
Wczoraj jadąc pociągiem do pracy siedziałam naprzeciwko dwóch kilkunastoletnich uczennic. Czytały poranną darmową gazetę i właśnie odkryły, że w USA dzieje się coś takiego, że zamykają muzea. Ten fakt nie zajął ich na dłużej niż dziesięć sekund. Wiedziały natomiast wszystko na temat nowootwartego Starbucksa w ich okolicy. Była to jedna z tych ostatnio coraz częstszych...
Wrzesień od sierpnia nie różni się specjalnie temperaturą (przynajmniej w Anglii), ale w porównaniu do ostatniego instagramowego wpisu zrobiło się zdecydowanie mroczniej. Wszystko zdaje się szeptać złowieszczo ’winter is coming’. No, prawie wszystko, bo gołąb na dachu jakoś nie może się wysłowić, a i kanapki nie są zbyt gadatliwe. Zapraszam na wrześniowe reminiscencje (mój instagram...
Dostaję od Was sporo pytań na temat Glasgow oraz studiowania i życia w Wielkiej Brytanii. Ponieważ pytania często się powtarzają, temat wciąż cieszy się popularnością, a pisanie tego samego w różnych wariacjach jest trochę monotonne, postanowiłam zrobić na ten temat serię wpisów. Jeśli coś Was interesuje, pytajcie w komentarzach i postaram się odpowiedzieć w kolejnych...
Coś w moim życiu zaczyna się ruszać i w końcu pełznąć pomalutku w kierunku Londynu. Niczym Marsjanie w Wojnie Światów, którzy po zniszczeniu Woking ruszyli na stolicę. W tym tygodniu czas nam podjąć męską decyzję i wypowiedzieć umowę na mieszkanie. Jutro mam też drugi etap rozmowy o pracę. Skoro na pierwszy etap poszłam z migdałem...
Mieliście kiedyś zarwaną noc, ponieważ w waszej ulubionej książce akcja potoczyła się nie po Waszej myśli? Płakaliście pod prysznicem, bo ulubiony bohater serialu umarł? Ja tak. Ostatni raz wczoraj. W takich momentach przypomina mi się scena z 'Niekończącej się Opowieści’ o 'bezpiecznych książkach’. Coreander:Twoje książki są bezpieczne. Kiedy je czytasz stajesz się Tarzanem albo Robinsonem...
Jakiś czas temu postanowiłam zrobić przysługę sobie i światu i zacząć myśleć nieco bardziej pozytywnie. Bo powiedzmy, że komentarze typu 'Riennahera to jedna z najbrzydszych i najgorszych blogerek, wieczna malkontentka z wielkim kinolem’ potrafią mi zabić ćwieka…Wiadomo, że nie pierwsza część bo to oczywiste KŁAMSTWO i ZAZDROŚĆ, moja uroda wykoleja pociągi i strąca z nieba...
Ludzi dzieli wiele fundamentalnych kwestii. Kolor skóry, narodowość, wyznanie, język, poglądy polityczne, to czy częściej kupują buty czy torebki i oczywiście czy kochają psy czy koty. Według ’amerykańskich naukowców’ wielbiciele psów są bardziej społeczni, ekstrawertyczni, zdolni do zawierania kompromisu i sumienni, natomiast 'kociarze’ to częściej twórczy neurotycy z filozoficznym usposobieniem. Jeśli wierzyć tym badaniom powinnam...
Za dwa miesiące minie pięć lat odkąd prowadzę ten blog. Przez ten czas nigdy, ale to przenigdy nie zdarzyło się, żebym się wystroiła (i czuła się w zestawie niezwykle dobrze!), kupiła bilet do sąsiedniego miasteczka, ruszyła w plener gotowa wyginać się do zdjęć, aby po chwili okazało się, że w aparacie nie mam karty. Nigdy....
Wielka Brytania ma swoje wady i zalety, ale jeśli miałabym wymienić jedno z moich ulubionych zjawisk kulturalnych, jest to z pewnością pub. Pub wita z otwartymi ramionami wszystkich. Studentów, którzy za najtańsze piwo płacą ostatnimi drobniakami, wystrojone panienki przygotowujące się na całonocny klubowy maraton, lokalne kółko emerytowanych wielbicielek dziergania na drutach, rodziny z dziećmi, biznesmenów...
Mydło produkuje się miło, w przyjemnej atmosferze i z troską o środowisko naturalne. Przynajmniej tak produkowało się je podczas wizyty w manufakturze firmy Organique w ramach projektu Przyjaciółki Organique w którym biorę udział wraz z innymi blogerkami. Zabawa była przednia, mydła pachniały jak szalone i wraz z dziewczynami cieszyłyśmy się jak przedszkolaki podczas prac ręcznych...
Z miastami jest jak z ludźmi. W znakomitej większości przypadków albo pokochamy się za pierwszym razem, albo nie pokochamy nigdy. Oczywiście jak w aranżowanym małżeństwie można nauczyć się tej miłości z biegiem czasu, tak jak odkrywam się wciąż z Londynem, ale osobiście wolę porywy namiętności i uczucie od pierwszego wejrzenia. Są też miasta ładne i...
Tradycyjnie czasem na podejmowanie kluczowych decyzji odnośnie zmian w życiu jest Nowy Rok. Zmiana daty prowokuje do stworzenia listy postanowień, o których zapominamy po kilku dniach/tygodniach. Bo od miesięcy jest za zimno i wciąż będzie za zimno żeby iść na siłownię, żeby nie zjeść tych trzech czekolad, które nie wiadomo jak znalazły się w domu...
Wiem, że tekst 'znowu te same gęby’ w polskiej blogosferze jest już niemal kultowy. Osoby, które są nieustannie promowane zdecydowanie ciężką pracą zasłużyły na sukces, kontrakty reklamowe i tak dalej. Z tym, że przy całym szacunku i podziwie dla ich osiągnięć, nie do końca chce mi się już patrzeć na kolejną akcję z tymi samymi...
Wiadomo, że nie można być po prostu blogerem. To nie jest rok 2004. Trzeba być JAKIMŚ blogerem. Do niedawna osoby, które znają się na temacie promowały opinię, że przyszłością są blogi lifestylowe. Do dzisiaj nie jestem pewna co to znaczy, czy piszemy o wszystkim i o niczym czy też o tym, jacy jesteśmy zaje…super. Teraz...
Zastanawiałam się, czy umieszczanie wpisu ze zbiorem zdjęć z instagrama jest dla Czytelnika ciekawe czy nie. Abstrahując od tego, że jeśli jesteście na instagramie, to te zdjęcia już widzieliście. Jest to wpis łatwiejszy do przygotowania niż inne, bo materiał zbiera się sam. To chwilowy blogowy oddech, ale w sumie też w pewien sposób zapychacz. Z...
Ile razy w tygodniu trafiacie na artykuł, wpis na blogu czy wywiad w telewizji, w którym po raz kolejny ktoś deklaruje, jakie to szafiarki są głupie, durne, nie warte uwagi, na niczym się nie znają itd? Mam wrażenie, że ostatnio przynajmniej raz na tydzień mam tę atrakcję zapewnioną. Kilka dni temu Marcin Tyszka naśmiewał się...
So long, farewell, auf Weidersehen, goodbye. // koszula Sister Jane, szorty Primark, kapelusz Topshop, torebka sh, buty Zara //
Wczesna młodość to najpiękniejszy okres w życiu człowieka. Podobno. Pamiętam, jak w okresie gimnazjalno-licealnym reagowałam na ten frazes alergicznie. Te wszystkie ówczesne dramaty… Nieszczęśliwe miłości -pamiętacie, jak rzucił Was pierwszy chłopak/dziewczyna? No dobrze, to ja rzuciłam pierwszego bo dzwonił do mnie codziennie o tej samej porze (pięć minut po tym jak wracałam ze szkoły) i...
Czytam tak sobie różne wypowiedzi na temat tego, jaki zły jest ksiądz Boniecki, z kim to on się nie zadaje, że za spotkanie z Nergalem należy się ekskomunika, a pokazanie się na Woodstocku to skandal. I myślę sobie, że Jezus zadawał się z gorszymi mentami. Widziano go publicznie w towarzystwie dziwki! Rozmawiał z celnikiem! I...
Jestem nadmorską dziewczyną z krwi i kości, w Gdańsku od trzech pokoleń (jak znakomita większość gdańszczan, ale to już zupełnie inna historia). Góry są piękne, lasy są super, jeziora dają czadu, łąki to już w ogóle, ale morze ściska mnie za serce i sprawia, że mam ochotę wyć do księżyca. Lato nad morzem jest fajne,...
Nie będę ukrywać, że najlepiej i najłatwiej pisze mi się, kiedy z kimś się nie zgadzam. Dzisiaj do polemiki skłonił mnie debiut Patrycji Kosiarkiewicz na natemat.pl. Zachęcam do przeczytania tekstu, żeby dalsze akapity nabrały dla Was jakiegokolwiek sensu. Nie wyjechałam z Polski, bo było mi źle czy w pogonii za karierą. Miałam 19 lat, całe...
Wiem, wiem, miałam już więcej nie kupować Vogue. Ale jestem blogerką, a blogerzy kłamią. Poza tym w moim codziennym życiu walczę z sobą o chodzenie na siłownię, o to, żeby wolnych chwil nie spędzać tylko i wyłącznie w łóżku z czekoladą i serialem, żeby nie kupować kolejnej sukienki (która co prawda jest łudząco podobna do...
Od dłuższego czasu określenie 'szafiarka’ mnie uwiera. Było fajne na początku blogowania, kiedy dziewczyny tworzyły zwartą internetową społeczność i miło było poczuć się częścią tej grupy na zasadzie 'my szafiarki kontra reszta świata’. To było kiedyś. Grupa rozrosła się do tego stopnia, że ciężko mówić o wspólnym mianowniku oprócz robienia sobie zdjęć. Teraz łatka 'szafiarki’...
Trochę ponad miesiąc temu brytyjski premier ogłosił, że jeśli będę chciała obejrzeć sobie seks na ekranie to będę musiała poprosić o odblokowanie mi tej opcji. Nie żeby oglądanie seksu na ekranie było dla mnie szczególnie ważne, ale rozsądnej i wyważone argumentacji w kwestii filtrów po prostu brak. Dostawcy internetu nie robią zdaniem premiera wystarczająco dużo...